POLICJANT UŻYŁ BRONI PODCZAS INTERWENCJI

Policjant użył broni i oddał trzy strzały podczas interwencji w Konstancinie-Jeziornej. Zatrzymano poszukiwanego mężczyznę, który wcześniej był notowany za rozboje, napady i kradzieże pojazdów.

Do zdarzenia doszło dzisiejszej nocy w Konstancinie-Jeziornej. Na stację przyjechał mężczyzna, który zachowywał się bardzo agresywnie. Grupa osób, wezwała załogę Policji. Funkcjonariusze, którzy przyjechali na miejsce próbowali zatrzymać mężczyznę, jednak agresor rozbił butelkę, którą miał w ręku i zrobił z niej tzw. „tulipana” którym chciał zaatakować policjantów.

Zostawiła pod krzakiem 25 tys. zł

Mundurowi na początku użyli środków przymusu bezpośredniego w postaci gazu. Jednak to nie przyniosło rezultatu, dlatego jeden z policjantów użył broni palnej oddając dwa strzały ostrzegawcze w powietrze. Trzeci strzał oddał w kierunku mężczyzny, został on postrzelony w nogę, po czym go obezwładniono.

Na miejsce została wezwana załoga pogotowia ratunkowego, która zabrała mężczyznę do szpitala. Jak się okazało, był on poszukiwany, wcześniej notowany za rozboje, napady i kradzieże pojazdów.

 

Użycie broni przez policjanta jest aktualnie badane przez Wydział Kontroli Komendy Stołecznej Policji, który na tę chwilę nie stwierdził nieprawidłowości w działaniu funkcjonariuszy. W przypadku policjanta, który użył broni, tak jak każdemu przysługuje pomoc psychologa, ale do niego należy decyzja czy z niej skorzysta. Ponadto funkcjonariusz, który obezwładnił agresora również został zabrany do szpitala, ponieważ zatrzymany mężczyzna wskazał, że jest nosicielem zakaźnej choroby.

źródło;policja

O Ryszard Zieliński

E-mail: ryszard.zielinski@sledcza24.tv Telefon: +48 534 890 426

Zobacz także!

PKO BP ostrzega klientów przed oszustami

Bank PKO BP wydał ostatnio komunikat dotyczący kolejnej kampanii oszustw, która tym razem rozgrywana jest …

Brawurowa akcja zatrzymania złodziei samochodów.

Policjanci odzyskali dwa jeepy i jednego hyundaia, które w kwietniu zniknęły z warszawskich parkingów. Jak …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Visit Us On TwitterVisit Us On FacebookVisit Us On YoutubeVisit Us On Instagram