Wołanie o pomoc inwestora Gdyńskiej Mikrokasy

Bezsilność i bezradność to jedyne co pozostało jednemu z obligatariuszy. Próby odzyskania pieniędzy jak dotąd są bezskuteczne. Mocne i poruszające słowa pana Kazimierza Stachowicza, który wpłacił pół miliona i do tej pory nie odzyskał pieniędzy. 

 

Problemy Mikrokasy

Jakiś czas temu pisaliśmy o Spółce ’Mikrokasa S. A', mająca swoją siedzibę w Gdyni. Firma działa od 2006 roku (początkowo pod nazwą Fart), wpisana do rejestru przez Komisję Nadzoru Finansowego pod numerem RIP000022. Firma ta w latach poprzednich udzielała pożyczek na wysoki procent. Później jednak, produktem stały się obligacje oprocentowane na 8%. W marcu tego roku zaczęły się jednak problemy z wypłacaniem pieniędzy dla inwestorów.
Kilka miesięcy później postanowieniem Sądu Rejonowego Gdańsk-Północ zostało otwarte przyśpieszone postępowanie układowe. Ten ro­dzaj po­stę­po­wa­nia re­struk­tu­ry­za­cyj­ne­go cha­rak­te­ry­zu­je wie­le uprosz­czeń, któ­re ma­ją na ce­lu do­pro­wa­dze­nie do za­war­cia ukła­du w moż­li­wie naj­krót­szym cza­sie – w za­ło­że­niu oko­ło 2-3 mie­się­cy.

Jednym z inwestorów jest Pan Kazimierz, który zdecydował się opowiedzieć nam swoją historię.

 

Czy uda się odzyskać pół miliona?

Kazimierz Stachowicz 3 lata temu zakupił obligacje Mikrokasy. Obligacje jednoroczne z możliwością przedłużenia. Jak sam powiedział:

Naiwność i wiara w odzyskanie pieniędzy sprawiła, że zacząłem przedłużać obligacje. Do tej pory nie otrzymałem odsetek z dwóch ostatnich okresów kwartalnych i kwoty głównej.

 

Prezesi Mikrokasy przekonywali, że potrzebują pieniędzy na rozwój firmy. Nie było więc powodów aby Pan Kazimierz nie chciał wesprzeć polskiego przedsiębiorcy i tym sposobem wpłacił  500 tys. złotych. 

 

Dla mnie to zwykli oszuści – mówi Pan Kazimierz – którzy resztę swojego życia powinni spędzić w więzieniu. Znam inne firmy o podobnym działaniu, które nie mają problemu z wypłacaniem pieniędzy i nadal funkcjonują. Natomiast zarząd spółki Mikrokasa S.A z siedzibą w Gdyni – Prezes Zarządu Pan B. i Wiceprezes Zarządu Pan B. unikają regulowania zobowiązań spółki, gdyż jak dotąd unikają odpowiedzialności, w tym odpowiedzialności karnej – tak brzmią ostre słowa Pana Kazimierza.

 

Panowie Ci także unikają kontaktów i rozmów na ten temat. Nie odbierają telefonów ani nie chcą umówić się na rozmowy.

 

Działalność tych panów powinna wzbudzić zainteresowanie organów państwa powołanych do ścigania piramid finansowych i oszustów, którzy zasłaniając się spółką, naciągają obywateli na wpłaty swoich oszczędności wiedząc, że nigdy ich nie spłacą. 

 

Pan Kazimierz nie odpuszcza

 

Proszę, aby tę informację przesłać do instytucji państwa, które powołane są do badania i ścigania tego typu działalności, w tym do Głównego Inspektora Kontroli Finansowej, i Komisji Nadzoru Finansowego. Badaniu działalności finansowej tej spółki, prezesów oraz powiązanych z nimi osób, w tym rodzin, powinna prowadzić do ustalenia, czy i jak zostały wyprowadzone ze spółki pieniądze należące do obywateli, którzy zainwestowali swoje oszczędności – apeluje Pan Kazimierz.
Dodatkowo usłyszałem, że chcą donieść na obligatariusza, że ten dopomina się swoich pieniędzy! – dodaje. 

 

 

Odpowiedź Mikrokasy

W swoim oświadczeniu informacyjnym z dnia 20 listopada 2020r. Gdyńskie przedsiębiorstwo tłumaczy, że Spółka jest w restrukturyzacji i w chwili obecnej trwają plany dalszej strategii przedsiębiorstwa. Mikrokasa S.A podaje również fakt, iż obecna sytuacja związana z pandemią COVID-19 generuje dodatkowe ryzyko, które musi być uwzględnione w planie restrukturyzacji. 
W piśmie, które wystosowano wynika dodatkowo, że Spółka jest w trakcie rozmów z inwestorami 'z całego świata' w celu pozyskania dodatkowych źródeł finansowania.

Pan Kazimierz oświadczenie dłużnika tłumaczy tak:

 

To są wszystko informację mające wprowadzić w błąd wierzycieli, w tym mnie. A tak naprawdę potrzebują więcej czasu na wyprowadzenie majątku i zatarcie śladów. A kto wie, czy może na końcu pozostawienie tylko adresu, pod którym już z nikim nie będzie można się skontaktować.

 

 

 

 

 

 

Julia Nikiel

O Julia Nikiel

Zobacz także!

Nieuczciwi lokatorzy zmorą rynku. Prawo jest po ich stronie

– Polskie prawo chroni tylko lokatorów. W sferze wynajmu nie ma czegoś takiego jak święte …

GCG International broker-99% oszustwo

Pisaliśmy wcześniej o ryzyku w inwestycje tego brokera po zgłoszeniach czytelników. Rozpoczęliśmy śledztwo dziennikarskie które …

2 komentarze

  1. • Złożyłem pozew przeciwko szefowi AG o NAPRAWIENIE SZKODY [ 21 03. 16 r.] Miałem potwierdzenie z AG na piśmie, że dostanę zwrot depozytów po zakończeniu lokaty w sierpniu 2012 roku i nic! Nawet nie wezwano mnie na rozprawę !
    • Dziś wśród 23 pozwanych państwowych instytucji jest: sześć prokuratur – w tym prokurator generalny – sześciu prezesów sądów, cztery urzędy skarbowe, trzech ministrów, ABW, UOKiK, KNF i Generalny Inspektor Informacji Finansowej, [Jak odzyskać pieniądze od Amber Gold? Będzie bardzo ciężko. Krzysztof Katka, Mariusz Jałoszewski]
    • Z art. 417 §1 KC, wynika, że . „za szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej odpowiedzialność ponosi Skarb Państwa”. -http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,16014277,Jak_odzyskac_pieniadze_od_Amber_Gold.html[/URL] Sprawe dam do MTPC w Strasburgu! PS NAPISAŁEM KSIĄŻKĘ NA TEN TEMAT WYDANA BĘDZIE W STYCZNIU DALEKO ZA GRANICĄ a straciłem tylko kilka tysięcy złotych kolega 1, 4 miliona zł]I W KRAJU! NA BAZIE https://wgospodarce.pl/opinie/6113-odpowiedzialnosc-panstwa-w-sprawie-amber-gold/ Proszę to przeczytać i będzie pan dużo już wiedział! Czy zgłosił Pan to do Prokuratury chodzi o zabezpieczenie pieniędzy dla Pana ?
    • Syndyk chce zwrócić ok 10% PO-szkodowanym wierzycielom Amber Gold Sp-ka zoo

  2. Teraz otrzymałem dwa przelewy od firmy która ma profil działalności taki sam jak Mikrokasa . Przelewy otrzymałem tak jak co miesiąc , dwa dni przed terminem . To pokazuje ze są uczciwe firmy a Mikrokasa zwala winę na COVID . Wina tego wszystkiego czyli braku pieniędzy jest po stronie prezesów . Tylko oni są winni nie wypłacania pieniędzy do mnie i innych obligatariuszy . W tym miejscu apeluje do zarządu – oddajcie pieniądze , te środki są obiecane ludziom którzy potrzebują na leczenie bardzo przewlekłych chorób . Liczy się każdy tydzień . Nie przypadkowo zostałem kilkanaście lat temu nazwany Robin Hoodem z Będzin. Pomagam i będę pomagał .Wiem ze dobro wraca i do Was panowie prezesi tez dobro wróci , jak oddacie pieniądze .Nie ociagajcie się . Przestańcie zastawiać się sądem -przyspieszonympostępowaniem układowym . Oddajcie ludziom ich środki .
    Kazimierz Stachowicz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *