Ukradł i oddał 600 milionów dolarów. Reakcja firmy była dla niego bezcenna

Kto daje i odbiera, ten się w piekle poniewiera. A kto kradnie i oddaje, ten dostaje robotę. Tak właśnie stało się w przypadku hakera, który najpierw okradł firmę, by następnie zwrócić jej przywłaszczone kryptowaluty warte 600 mln dolarów.

W zeszłym tygodniu podczas skomplikowanego napadu cyfrowego skradziono ponad 600 milionów dolarów w kryptowalutach. Haker znalazł i wykorzystał lukę w Poly Network, platformie wykorzystywanej do przeprowadzania transakcji kryptowalutowych. Cyberprzestępcę jednak najwyraźniej ruszyło sumienie, bo później zwrócił prawie całą skradzioną kwotę.

To jednak nie koniec tej zwariowanej historii. Okradziona firma ogłosiła w poście opublikowanym w serwisie Medium, że utrzymywała kontakt z hakerem, którego nazywa Mr White Hat. Poly Network twierdzi, że uczciwy cyberprzestępca podzielił się swoimi obawami dotyczącymi „bezpieczeństwa i ogólnej strategii rozwoju Poly Network”.

„Liczymy na to, że więcej ekspertów, takich jak Mr. White Hat, będzie zaangażowanych w przyszły rozwój Poly Network, ponieważ wierzymy, że dzielimy wizję budowy bezpiecznego i solidnego systemu rozproszonego” – napisała firma.

Następnie Poly Network zaoferowała panu White Hatowi stanowisko głównego doradcy ds. bezpieczeństwa w firmie oraz nagrodę w wysokości 500 tys. dolarów za odkrycie exploita, który przyczynił się do masowej kradzieży.

„Ponadto, aby wyrazić nasze podziękowania i zachęcić Mr. White Hata do dalszego przyczyniania się do rozwoju bezpieczeństwa w świecie blockchain wraz z Poly Network, serdecznie zapraszamy go do pełnienia funkcji głównego doradcy ds. bezpieczeństwa w Poly Network” – dodała firma.

O Ryszard Zieliński

E-mail: ryszard.zielinski@sledcza24.tv Telefon: +48 534 890 426

nic nie znaleziono

Kilkaset oszukanych osób.

Kolejne zatrzymania ws. piramidy finansowej

Kim jest świadek koronny?

jest pojęciem dość znanym. Zazwyczaj ludziom kojarzy się, że przysługują mu „jakieś korzyści”.

Historia Arkadiusza R. Eko-firmy z pomorza.

Pani Ewa z Mężem chciała wybudować sobie drewniany mały domek. Dwa lata temu dała ogłoszenie, …

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *